Automatyzacja kontroli bezpieczeństwa, tomografia komputerowa, rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję czy optymalizacja systemów bagażowych mogą pozwolić lotniskom zwiększać przepustowość bez natychmiastowej rozbudowy infrastruktury. – Dzisiejsza technologia, również wsparta przez AI, umożliwia zwiększenie wydajności systemu na tej samej fizycznej infrastrukturze – stwierdził podczas Kongresu Rynku Lotniczego Błażej Nowakowski, wiceprezes i dyrektor ds. technicznych w Dimark.
Zdaniem Nowakowskiego zakres możliwego wykorzystania nowych technologii jest różny w zależności od konkretnego portu lotniczego. Znaczenie ma zarówno etap rozwoju lotniska, jak i struktura obsługiwanego ruchu. – Odpowiedź jest złożona, dlatego że dotyczy każdego terminala i każdego lotniska w innym stopniu. W zależności od tego, jak następował rozwój, na jakim etapie rozwoju dane lotnisko jest i jaki ruch obsługuje, technologia, która jest stosowana i możliwa do zastosowania, musi być z tym skorelowana – wskazywał na kongresowej debacie dot. rozwoju lotnisk i ich wpływu na regiony.
Krótsze kolejki i mniej stresu
Jednym z obszarów, w których technologia może bezpośrednio wpłynąć na doświadczenie pasażera, jest kontrola bezpieczeństwa. Błażej Nowakowski zwrócił uwagę zarówno na możliwość zwiększania przepustowości, jak i ograniczenia liczby dodatkowych kontroli czy konieczności ponownego sprawdzania bagażu. Istotną rolę odgrywa tutaj technologia CT, czyli tomografia komputerowa stosowana w kontroli bezpieczeństwa.
– Znaczne przyspieszenie, zmniejszenie kolejek, zwiększenie komfortu i zredukowanie stresu u pasażerów ma duże znaczenie – mówił wiceprezes i dyrektor ds. technicznych w Dimark. Jednym z efektów zastosowania nowoczesnych urządzeń jest możliwość rezygnacji z części czynności, które przez lata były stałym elementem kontroli bezpieczeństwa. Chodzi między innymi o konieczność wyjmowania płynów z bagażu podręcznego.
– To są takie drobne rzeczy, ale one bardzo poważnie przyspieszają obsługę – podkreślał Nowakowski. Rozwiązania tego typu są już wdrażane na części lotnisk. Jako przykład bieżących wdrożeń przedstawiciel Dimark wskazał również podpisany we Wrocławiu kontrakt na dostawę urządzeń ATRS, wyposażonych w automatyczny powrót kuwet do kontroli bagażu podręcznego.
Bagaż niewidoczny dla pasażera, ale kluczowy dla lotniska
Znacznie większa część technologicznej infrastruktury terminala pozostaje niewidoczna dla podróżnych. Dotyczy to przede wszystkim systemów obsługi bagażu, czyli BHS. – Pasażer widzi raptem może pięć proc. systemu. Cała reszta jest schowana za ścianą, a obsługiwana przez wykwalifikowane zespoły na lotniskach – zauważył Nowakowski. Systemy bagażowe są jednocześnie istotnym obciążeniem organizacyjnym i kosztowym dla portów lotniczych. Z tego powodu ich optymalizacja może mieć znaczenie nie tylko dla przepustowości, ale również dla kosztów funkcjonowania infrastruktury.
Jednym z kierunków rozwoju jest wykorzystanie sztucznej inteligencji i algorytmów do lepszego zarządzania przepływem bagaży. – Dzisiejsza technologia, również wsparta przez AI, umożliwia zmniejszenie dystansu między bagażami. Na tym samym fizycznym systemie można dzięki temu zwiększyć jego wydajność – tłumaczył przedstawiciel Dimark. Oznacza to, że zwiększenie przepustowości nie zawsze musi oznaczać budowę kolejnych odcinków infrastruktury. W określonych warunkach część dodatkowej przepustowości można uzyskać poprzez lepsze wykorzystanie istniejących urządzeń.
Technologia zamiast betonu?
Czy takie rozwiązania mogą być alternatywą dla rozbudowy terminali? Zdaniem Nowakowskiego – w wielu przypadkach tak, choć nie w nieskończoność, albowiem zależne jest to od poziomu rozwoju danego portu lotniczego. Nowe technologie mogą pozwolić lotniskom odsunąć w czasie najbardziej kosztowne inwestycje infrastrukturalne, ale nie oznacza to jednak, że całkowicie zastąpią rozbudowę terminali.
Jako przykład Nowakowski wskazał Lotnisko Chopina. W przypadku warszawskiego portu lotniczego, który działa przy bardzo wysokim poziomie wykorzystania infrastruktury, możliwości dalszego zwiększania przepustowości za pomocą samej optymalizacji są bardzo ograniczone. – Na pewnym etapie można odsunąć kosztowne inwestycje związane z budową nowego terminala. Nowe terminale budowane są już wtedy, kiedy mamy osiągnięte albo nawet przekroczone możliwe obciążenia – wskazywał.
Wiceprezes i dyrektor ds. technicznych w Dimark uważa, że modernizacja infrastruktury Lotniska Chopina jest obecnie konieczna, nawet jeśli w bliskiej perspektywie pozostaje koncepcja otwarcia Centralnego Portu Komunikacyjnego. – Ta przebudowa, która jest planowana, nie jest nadwymiarowa. Ona tylko zaspokoi bieżące potrzeby, a jest konieczna – ocenił Nowakowski.
Nie tylko większa przepustowość, ale także elastyczność
Przyszłość automatyzacji lotnisk nie sprowadza się więc wyłącznie do obsłużenia większej liczby pasażerów w krótszym czasie. Równie istotne jest zwiększenie elastyczności infrastruktury. Dotyczy to przede wszystkim systemów bagażowych, w których możliwości optymalizacji istniejącej infrastruktury mogą mieć znaczenie w sytuacji rosnącego ruchu i ograniczonej przestrzeni terminalowej.
Technologia ma zatem dwa zadania: zwiększać przepustowość istniejących systemów oraz pozwalać lotniskom lepiej reagować na zmieniające się potrzeby przewoźników i pasażerów. Rozwój portów lotniczych nie musi być oparty wyłącznie na zwiększaniu powierzchni terminali, gdyż część wzrostu można osiągnąć poprzez inwestycje w rozwiązania, które sprawiają, że istniejąca infrastruktura pracuje szybciej i efektywniej.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.